software

Starcraft 1 (za darmo i na legalu)

Wokół mającego niemal 20 lat Starcrafta jedynki znowu zrobiło się głośno z dwóch powodów. Po pierwsze, za sprawą zbliżającej się iście mamucimi krokami premiery wersji remastered, która, jak obiecuje Blizzard, będzie się cechować prostotą i grywalnością pierwowzoru, przy zasadniczym odświeżeniu oprawy audiowizualnej oraz uwspółcześnieniu interfejsu. Wczesne screen’y i filmiki krążące w necie, jakkolwiek odwłoku nie urywają, to wyglądają rzeczywiście przyjemnie. Bez względu jednak na to, jak im to faktycznie wyjdzie (do premiery bowiem zostało jeszcze trochę czasu), to już teraz trzeba przyznać, że chłopcy potrafią trzymać w napięciu. Kolejne informacje na stronie odsłaniają się stopniowo a przy tym wychodzą na jaw różne zabawne fakty zza kulis powstawania jedynki. Czytaj dalej

filmy

Warcraft: The Beginning czyli dlaczego wolę orki (spoiler-alert!)

Jakkolwiek jestem fanem serii w jej RTS-owych odsłonach, zwłaszcza dwójki, to o samym filmie dowiedziałem się tak zupełnie od czapy zderzając się z jakimś plakatem na mieście. Film zobaczyłem jednak dopiero po kilku miesiącach jakie upłynęły od jego polskiej premiery – i to nie dlatego, że nie chciałem. Po prostu ciągle coś wypadało i mimo tego, że byłem bardzo ciekaw, jak Azeroth będzie wyglądać na wielkim ekranie, datę projekcji ciągle przekładałem, wciąż jednak podkręcając sobie nadzieje na solidne widowisko. I kiedy ten dzień (w zasadzie wieczór) nadszedł, trochę się zawiodłem. Czytaj dalej

software

Warcraft II: The Dark Saga w trybie zręcznościowym

Dwie pierwsze części serii Warcraft nie potrzebują szczególnie rozbudowanego anonsu. To zaraz obok Dune 2 oraz Command & Conquer: Tiberian Dawn absolutne klasyki, które wyznaczyły podstawowe kierunki rozwoju gatunku RTS. I o ile jeszcze Warcraft 1 był raczej kontynuatorem tradycji (l. mn.) zapoczątkowanych przez Dune 2, tak już Warcraft 2 sam stał się nowym trendsetterem, rozszerzając zakres potyczek z lądu na morze i powietrze, dając możliwość edycji własnych map i scenariuszy czy wreszcie umożliwiając grę w trybie multiplayer równocześnie aż ośmiu uczestnikom. Czemu więc jednemu z szacownych ojców RTS przypisałem hasztaga arcade? Czytaj dalej

software

Dark Oberon czyli dlaczego Jiříemu odbiła palma

Jakiś czas temu podczas gmerania w obrazkach Google w poszukiwaniu zrzutów ekranu z wcześniejszych wersji pewnego opensource’owego RTSa, którego opis pojawi się wkrótce z hasztagiem abominacje, natrafiłem na jedną grafikę, która tam zupełnie nie pasowała. Pośród umiarkowanie udolnych wyobrażeń wizualnych rycerzy i magów niczym zaczerpniętych z zeszytu jakiegoś nieco nadpobudliwego gimnazjalisty wyświetliły mi się bowiem zdjęcia, które w miniaturach wyglądały niczym podejrzanie staranna wariacja na temat Warcrafta 2. Kliknąłem, oczekując przeniesienia na stronę Deviantarta a ostatecznie jednak wylądowałem w Czechach. Czytaj dalej

software

Dune Legacy czyli „piasek, piasek, kupa piasku”

Co można zrobić, gdy żar leje się z nieba, powietrze ma konsystencję betonu a z kranu sączy się tylko ciepła woda? Niektórzy proponują transcendować rzeczywistość oglądając wyprawy himalaistów albo grając w WarCraft: Frozen Throne. Inni sugerują zimny prysznic, ale spod niego (zakładając, że z kranu posączy się woda inna niż ciepła) wychodzi się z powrotem do upału, który jest jeszcze bardziej nieznośny. A ja mam swój sposób na kanikułę, tradycyjnie przewrotny – niczym burza piaskowa na Arrakis.
Czytaj dalej