filmy

Warcraft: The Beginning czyli dlaczego wolę orki (spoiler-alert!)

Jakkolwiek jestem fanem serii w jej RTS-owych odsłonach, zwłaszcza dwójki, to o samym filmie dowiedziałem się tak zupełnie od czapy zderzając się z jakimś plakatem na mieście. Film zobaczyłem jednak dopiero po kilku miesiącach jakie upłynęły od jego polskiej premiery – i to nie dlatego, że nie chciałem. Po prostu ciągle coś wypadało i mimo tego, że byłem bardzo ciekaw, jak Azeroth będzie wyglądać na wielkim ekranie, datę projekcji ciągle przekładałem, wciąż jednak podkręcając sobie nadzieje na solidne widowisko. I kiedy ten dzień (w zasadzie wieczór) nadszedł, trochę się zawiodłem. Czytaj dalej

software

Warcraft II: The Dark Saga w trybie zręcznościowym

Dwie pierwsze części serii Warcraft nie potrzebują szczególnie rozbudowanego anonsu. To zaraz obok Dune 2 oraz Command & Conquer: Tiberian Dawn absolutne klasyki, które wyznaczyły podstawowe kierunki rozwoju gatunku RTS. I o ile jeszcze Warcraft 1 był raczej kontynuatorem tradycji (l. mn.) zapoczątkowanych przez Dune 2, tak już Warcraft 2 sam stał się nowym trendsetterem, rozszerzając zakres potyczek z lądu na morze i powietrze, dając możliwość edycji własnych map i scenariuszy czy wreszcie umożliwiając grę w trybie multiplayer równocześnie aż ośmiu uczestnikom. Czemu więc jednemu z szacownych ojców RTS przypisałem hasztaga arcade? Czytaj dalej

software

Dark Oberon czyli dlaczego Jiříemu odbiła palma

Jakiś czas temu podczas gmerania w obrazkach Google w poszukiwaniu zrzutów ekranu z wcześniejszych wersji pewnego opensource’owego RTSa, którego opis pojawi się wkrótce z hasztagiem abominacje, natrafiłem na jedną grafikę, która tam zupełnie nie pasowała. Pośród umiarkowanie udolnych wyobrażeń wizualnych rycerzy i magów niczym zaczerpniętych z zeszytu jakiegoś nieco nadpobudliwego gimnazjalisty wyświetliły mi się bowiem zdjęcia, które w miniaturach wyglądały niczym podejrzanie staranna wariacja na temat Warcrafta 2. Kliknąłem, oczekując przeniesienia na stronę Deviantarta a ostatecznie jednak wylądowałem w Czechach. Czytaj dalej

software

Dune Legacy czyli „piasek, piasek, kupa piasku”

Co można zrobić, gdy żar leje się z nieba, powietrze ma konsystencję betonu a z kranu sączy się tylko ciepła woda? Niektórzy proponują transcendować rzeczywistość oglądając wyprawy himalaistów albo grając w WarCraft: Frozen Throne. Inni sugerują zimny prysznic, ale spod niego (zakładając, że z kranu posączy się woda inna niż ciepła) wychodzi się z powrotem do upału, który jest jeszcze bardziej nieznośny. A ja mam swój sposób na kanikułę, tradycyjnie przewrotny – niczym burza piaskowa na Arrakis.
Czytaj dalej