software

Abobo’s Big Adventure

Abobo to postać znana z serii Double Dragon oraz Battletoads jako jeden z podstawowych bossów, z którym trzeba było się skonfrontować z reguły zaraz na początku gry. Bohater składał się co prawda głównie z mięśni i hipertroficznych łuków brwiowych, ale mimo swojego niepokojącego wyglądu z reguły dawał sobie dość łatwo nadmuchać w kaszę – do tego stopnia, że mi samemu było go zawsze trochę żal, bo w końcu ile można służyć za mięso armatnie. Być może podobne odczucia pokierowały działaniami ludźmi z I-Mockery, którzy w kolekcji swoich jajcarskich gier umieścili również Abobo’s Big Adventure. Czytaj dalej

software

The Punisher

Postać Pogromcy bardzo lubię z co najmniej z dwóch zasadniczych powodów. Po pierwsze, spośród wszystkich bohaterów komiksowych mojego dzieciństwa Frank Castle był najbardziej ludzki. W przeciwieństwie do swoich nadnaturalnie i niejako za darmo przypakowanych kolegów Czytaj dalej

software

Dr. Jekyll and Mr. Hyde (NES) czyli całe szczęście, że R.L. Stevenson tego nie widzi

Historię opowiedzianą w gotyckiej powieści Dziwny przypadek doktora Jekylla i pana Hyde’a znają chyba wszyscy, nawet jeśli nie czytali samej książki. Ja sam dotarłem do niej dopiero po osiągnięciu pełnoletniości i w ramach poszerzonych poszukiwań źródeł popkulturowych motywów, na których sam się wychowałem. O nienaturalnej przypadłości doktora Jekylla słyszałem bowiem wielokrotnie wcześniej przy różnych okazjach a dwie utkwiły mi w głowie szczególnie. Pierwsza to totalnie psychodeliczna wariacja z królikiem Bugsem w roli głównej i tę wspominam zdecydowanie dobrze. Druga natomiast… Hmm… Czytaj dalej

software

Donkey Kong i Donkey Kong Jr. czyli kariera pewnego hydraulika

W ubiegłym tygodniu mignął mi na ścianie FB news wywieszony przez Wikipedię: oto 9. lipca 1981 r. Nintendo wypuściło na rynek Donkey Konga. Gra jest powszechnie uznawana za kamień milowy w dziedzinie elektronicznej rozrywki będąc równocześnie jedną z pierwszych platformówek w ogóle a pierwszą odsłoną przygód Mario, który wtedy jeszcze nie nazywał się Mario, ale to długa historia. Czytaj dalej

software

Nekketsu Koukou Dodgeball Bu – Soccer Hen

Jakkolwiek fraza „I’d like to kick some balls” wywołuje u mnie zupełnie dość szczególny kompleks skojarzeniowy, to jednak cały ten szum spowodowany wydarzeniami sportowymi ostatnich kilku tygodni sprawił, że przypomniały mi się mój bardzo krótki okres fascynacji piłką nożną. Było to bardzo dawno temu a zainteresowany byłem wirtualizacją zjawiska raczej niż popylaniem po murawie. Grałem wtedy dość intensywnie w kilka tytułów natomiast w pamięć wrył mi się chyba najbardziej prezentowany tutaj NKDBSH, przede wszystkim dlatego, że nie jest to taka zwykła piła. Ale po kolei. Czytaj dalej

software

Totalnie nielegalny Street Fighter na NESa

Robiąc przegląd dotychczas wygenerowanej zawartości GO!KSR, zorientowałem się, że, o zgrozo, jak do tej pory nie poświęciłem jeszcze ani jednego wpisu żadnemu z przedstawicieli absolutnie klasycznej serii Street Fighter. O ile bowiem z różnych względów bliższe memu serduszku i kręgosłupowi jest uniwersum Mortal Kombat, to jednak właśnie SF poznałem jako pierwszą „dużą” bijatykę. A wszystko zaczęło się jakoś latem ’93 r., kiedy to w lokalnej wypożyczalni gier video na NESa udało mi się trafić na Street Fighter II: World Warrior, dzięki czemu moja średnia ocen w szkole uległa zasadniczemu obniżeniu przez dst z matematyki, którego już nie miałem czasu poprawić. Ale po kolei…
Czytaj dalej