życietogra

Doom Cosplay czyli czemu wszyscy chcą być doomguy’em

Mam taką roboczą hipotezę badawczą, której na wszelki wypadek jeszcze nie upubliczniam, że istotą Dooma jako serii jest odegranie mitu soterycznego. Oto trzeba wcielić się w doomguya będącego z jednej strony anonimowym marine spośród ludu a z drugiej, co rozwija narracja w Doom 4, młodym a wściekłym bóstwem atmosferycznym, po czym dokonać ad infernum descendum, by tam wreszcie wygrać z Szatanem i jego piekielną armią zbawiając tym samym całą ludzkość. Brzmi znajomo?* Czytaj dalej

software

WadBot czyli zrandomizowana sztuka infernalna

Nigdy nie zadałem sobie trudu, żeby nawet nie tyle policzyć, co po prostu oszacować liczbę wszystkich umieszczonych w necie etapów do Dooma. I nie – nie wszystkich modów, ale tylko i wyłącznie nowych map. Jeśli jednak wziąć pod uwagę fakt, że pierwszy edytor pojawił się w chwilę po opublikowaniu jedynki w ’94 oraz że przepływ materiału ludzkiego w tej dyscyplinie sztuki jest bardzo żwawy, to wychodzi nam ni mniej, ni więcej a „w p*zdu”, że tak posłużę się frazą o wysokiej frekwencji wśród ludzi zamieszkujących tereny wysokogórskie. Czytaj dalej

komiksy

Doom: Bad Day

Tydzień temu światło dzienne ujrzał Doom 4 i, na ile zdążyłem się zorientować w oparciu o materiały dostępne w internetach, podzielił już społeczność graczy dwie grupy. Ta pierwsza zachwyca się fascynującą historią, która finezyjnie splata wątki z wszystkich poprzednich części, dynamiczną rozgrywką polegającą na błyskawicznym i efektownym przemiale dziesiątek demonów i genialną a ciężką niczym grzech Onana ścieżką dźwiękową. Z kolei ta druga grupa (składająca się głównie ze mnie) na razie tylko narzeka, że jej sprzęt nijak nie udźwignie nowej odsłony przygód zielonego żołnierzyka a pociechy szuka w tzw. wydarzeniach towarzyszących. Czytaj dalej

software

Brutal Doom: Project Brutality v. 20

Opisując jakiś czas temu najnowszą odsłonę Brutal Dooma wspomniałem o tym, że jakkolwiek to trudne do wyobrażenia, to SMIV udało się podnieść poprzeczkę brutalności jeszcze wyżej. Takie zmiany jak krwista mgła, siekanie z dwóch karabinów szturmowych równocześnie czy nowe kombinacje ciosów w walce wręcz w prostej linii natomiast przełożyły się na widowiskowość a zatem i miodność rozrywki. I kiedy myślałem, że chyba ciężko będzie to przebić, trafiłem na Project Brutality v. 20. Czytaj dalej

software

Doom: Project MSX czyli #reloadpr0nheaven w czystej postaci

Jakiś czas temu publicznie a wylewnie rajcowałem się motywem przeładowywania broni w grach video i przy tej okazji wspomniałem o Project MSX. Pod tą wdzięczną i dźwięczną nazwą przywodzącą na myśl pewnego markiza nawołującego Francuzów do stania się republikanami, kryje się dodatek do Dooma zawierający komplet nowych broni, umiejętności i potworów. To, co jednak wyróżnia PMSX na tle innych modów tego typu, to fetyszystyczno-masturbacyjno-falliczna prezentacja broni. I tak – to był duży komplement.
Czytaj dalej