software

International Karate + czyli nowe wcielenie D*pka, w którym już nie jest aż takim d*pkiem

International Karate to dla mnie gra szczególna. Po pierwsze, od niej zaczęła się moja historia z grami na urządzenia tzw. domowe (choć słyszałem o ludziach, którzy stawiali sobie na kwadracie pełnowymiarowe maszyny arcade’owe). Po wtóre natomiast, od wpisu o IK zaczęła się historia GO!KSR jako tygodnika. No, a że mija rok od tamtego momentu a ja właśnie rozpakowałem i podłączyłem do komputera nowego gamepada, uznałem, że jest to jak najbardziej odpowiedni moment, by sprawdzić, jak potoczyły się dalsze losy D*pka. Czytaj dalej

software

Archon, czyli (między innymi) dlaczego zostałem religioznawcą

Przełom maja i czerwca to okres poniekąd szczególny. Część ludzi zdaje matury i składa papiery na studia, część zastanawia się, czemu akurat studiuje to, czego nie lubi i rozważa możliwość przebranżowienia się a część podejmuje decyzje o zrobieniu sobie rocznej przerwy w celu wyboru ścieżki życiowego rozwoju. W tych właśnie szczególnych okolicznościach przyrody przypomniała mi się bardzo stara gra Archon. Dlaczego akurat w tym momencie? Zasadnicze powody są dwa. Czytaj dalej

software

Stroker czyli fenomenologia solipsystycznej miłości

Walentynki zbliżają się wielkimi krokami, co oznacza, że już w najbliższy poniedziałek wszystkie większe hipermarkety będą oferować luksusowe czekoladki po drastycznie obniżonych cenach. Zanim jednak ten dzień snobistycznego obżarstwa nadejdzie, trzeba przetrwać skomasowany atak wszędobylskiego różu, pyzatych serduszek i bardzo kiepskich piosenek wpychających się w pole percepcyjne wszystkimi możliwymi otworami. A czy można sobie poradzić lepiej, niż słuchając klasyków miłosnej poezji śpiewanej i oddając zręcznościowej refleksji na temat istoty tego uczucia? Przed Państwem główny bohater nadchodzącego weekendu: wydany w 1983 na C-64 Stroker! Czytaj dalej

software

International Karate, czyli kim jest d*pek?

W zakładce o mnie zdeklarowałem, że pierwszą grą, w którą grałem (a co pamiętam na poziomie świadomym) jest Space Invaders. Fakt. Jednakowoż pierwszą grą, w którą grałem ze świadomością, że należy ona do kategorii gier komputerowych, mających znacznie więcej reprezentantów (jakkolwiek w trakcie owego procesu myślowego użyłem chyba nieco innej nomenklatury), jest International Karate, w które po raz pierwszy grałem tylko trochę później.
Czytaj dalej