życietogra

Human Pacman

Okolice Tłustego Czwartku to chyba idealna pora na wpis o Pacmanie – klasycznej apoteozie niczym nieskrępowanej wyżerki. Pierwotnie ten post miał być więc o tym, że jest to jedna z najstarszych gier video w stylu wybitnie zręcznościowym i o tym, jak to w podręcznikach do game studies pisze się, że w latach ’80 młodzi ludzie dysponujący gotówką woleli ją spożytkować na wirtualne raczej niż realne żarcie. Tutaj obligatoryjnie jakiś autopojazd a w następnym paragrafie – uwspółcześniona wersja 3D w Full HD, gdzie zamiast dietetycznych kropek byłyby wielkie, tłuste pączki na przemian z faworkami i ptysiami tonącymi w bitej śmietanie. Bo przecież komu dzisiaj chciałoby się grać w najstarszego Pacmana, gdzie piksele są wielkości kafelków łazienkowych a dźwięk przypomina sample produkowane przez sygnalizatory świetlne? Czytaj dalej

Reklamy