komiksy

Doom: Bad Day

Tydzień temu światło dzienne ujrzał Doom 4 i, na ile zdążyłem się zorientować w oparciu o materiały dostępne w internetach, podzielił już społeczność graczy dwie grupy. Ta pierwsza zachwyca się fascynującą historią, która finezyjnie splata wątki z wszystkich poprzednich części, dynamiczną rozgrywką polegającą na błyskawicznym i efektownym przemiale dziesiątek demonów i genialną a ciężką niczym grzech Onana ścieżką dźwiękową. Z kolei ta druga grupa (składająca się głównie ze mnie) na razie tylko narzeka, że jej sprzęt nijak nie udźwignie nowej odsłony przygód zielonego żołnierzyka a pociechy szuka w tzw. wydarzeniach towarzyszących. Czytaj dalej

Reklamy