Niemalże równe dwa lata temu po raz pierwszy zastanawiałem się głośno a publicznie nad tym, jak wykorzystać zasobność YouTube jako podręczne repozytorium wszelkich możliwych mp3 do odtwarzania w telefonie. Podstawowe problemy, jakie napotkałem, był dwa:

  1. transfer kosztuje, więc takie atrakcje to tylko na nielimitowanym łączu oraz
  2. YT wprowadził całą masę ograniczeń uniemożliwiających zupełnie swobodne korzystanie z serwisu, m.in. odtwarzanie się zatrzymuje w momencie zgaszenia wyświetlacza.

Można co prawda posłużyć się jakimś alternatywnym klientem, który obejdzie te irytujące limity, ale jest to rozwiązanie – co zresztą okazało się w przypadku BG Tube – wybitnie tymczasowe, ponieważ YT bardzo szybko reaguje na próby obejścia systemu. Czemu zresztą nie ma się chyba co dziwić.

Szczęśliwie udało mi się znaleźć jeszcze jedno przynajmniej częściowe obejście tego problemu za pomocą programu Blackr.  Jego działanie sprowadza się z grubsza do tego, że pozwala wygasić i zablokować ekran dotykowy bez technicznego wyłączenia go. Dzięki temu YT „myśli”, że jest cały czas w trybie odtwarzania i nie przestaje nam radośnie przygrywać. W rezultacie więc można sobie zapodać jakąś srogą playlistę (np. albo ) a telefon wrzucić do kieszeni, żeby udawał starą dobrą mp3-kę.

W praktyce zastosowanie B jest bardzo proste i intuicyjne. Uruchamiamy bowiem aplikację…

…kustomizujemy…

…dodajemy eye-candy…

…a gdy chcemy wygasić ekran, to po prostu wciskamy dyskretny przycisk na wyświetlaczu.

Rozwiązanie powyższe ma oczywiście kilka słabych stron:

  • monitor cały czas jest włączony, więc telefon zżera baterię w tempie, w którym ja pożeram migdały, gdy się szczególnie nad czymś zamyślę;
  • przyciski dodatkowe (wstecz, home, itp.) wciąż są aktywne, czyli możemy sobie niechcący wyjść z aplikacji;
  • działanie B polega tylko na wygaszeniu ekranu, więc nadal nie ma możliwości pracy w multitaskingu.

Nawet mimo tych ograniczeń jednak, aplikacja jest bardzo użyteczna i funkcjonalna a sam bardzo sobie chwalę jako elegancki prztyczek w nos potentatom internetowym.

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Blackr czyli jak (znowu) wykiwać YouTube’a

Zdaniem ekspertów:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s