Wokół mającego niemal 20 lat Starcrafta jedynki znowu zrobiło się głośno z dwóch powodów. Po pierwsze, za sprawą zbliżającej się iście mamucimi krokami premiery wersji remastered, która, jak obiecuje Blizzard, będzie się cechować prostotą i grywalnością pierwowzoru, przy zasadniczym odświeżeniu oprawy audiowizualnej oraz uwspółcześnieniu interfejsu. Wczesne screen’y i filmiki krążące w necie, jakkolwiek odwłoku nie urywają, to wyglądają rzeczywiście przyjemnie. Bez względu jednak na to, jak im to faktycznie wyjdzie (do premiery bowiem zostało jeszcze trochę czasu), to już teraz trzeba przyznać, że chłopcy potrafią trzymać w napięciu. Kolejne informacje na stronie odsłaniają się stopniowo a przy tym wychodzą na jaw różne zabawne fakty zza kulis powstawania jedynki.

Drugim powodem jest fakt, że w kwietniu bieżącego roku Blizzard udostępnił jedynkę wraz z dodatkiem Brood Wars do pobrania za darmo z ich strony, co mnie samego ogromnie ucieszyło. Mimo, że z grą miałem kontakt dość sporadyczny, bo grałem trochę tuż przed kilkuletnim odwykiem a potem trochę w jego trakcie, to jednak nawet to wystarczyło, żebym dał się zupełnie oczarować. Nie było to zresztą jakoś szczególnie zaskakujące, ponieważ gra miała wszystkie inherentne cechy hitu: zróżnicowaną i szczegółową grafikę, przebojową ścieżkę dźwiękową, interesującą i pełną zwrotów akcji opowieść w tle, no i przede wszystkim – genialny interfejs, w dużym stopniu oparty na sprawdzonych rozwiązaniach z Warcrafta 2. Do tego muszę chyba dodać osobisty wtręt, że S1 po raz pierwszy zainstalowałem sobie jakoś tuż przed maturą i egzaminami na studia, więc gra miała do tego jeszcze posmak zakazanego owocu. A jak smakuje S1 bez mała 20 lat po maturze?

Okazuje się, że zaskakująco dobrze. Po pierwsze bowiem, wreszcie można grę uruchomić normalnie na Windows 7 (oraz na innych systemach operacyjnych), bez problemów z wywróconą paletą kolorów czy głupiejącą rozdzielczością ekranu. Nie trzeba się więc już bawić w jakieś dziwne podchody w przysiadzie, ponieważ gra startuje normalnie. Nowoczesny launcher automatycznie sprawdzający aktualizacje oznacza też, że znów można spokojnie pograć na Battle.net. Nie żebym jakoś szczególnie uskuteczniał, ale po kilku wizytach stwierdzam, że chętnych do robienia sobie krzywdy nadal nie brakuje.

Po drugie, z radością stwierdzam, że jakkolwiek piksele już trochę zbyt wyraźnie widać, to jednak oprawa dźwiękowa nadal robi znakomite wrażenie. Niby nic nie zostało ruszone od ’98, ale oznacza to, że wciąż nasze uszy pieści szeroki repertuar dźwięków różnych istot oraz genialna muzyka. Dodać mogę chyba tylko tyle, że czasem zastanawiam się, czy nie jest tak, że najchętniej gram Terranami właśnie ze względu na ich totalnie groovy ścieżkę dźwiękową.

Po trzecie wreszcie, a od czego zacząłem, gra wciąga tak samo jak przed laty. I nawet nie chodzi o rozgrywkę dla jednego gracza, bo w końcu ile razy można czytać tę samą narrację, ale o tryb potyczki. Każda z ras jest bardzo inna w obsłudze, ale równocześnie na tyle prosta do podstawowego opanowania, że bardzo szybko można zacząć eksperymentować z różnymi strategiami rozwoju. I na tym też chyba polega geniusz S1, że zachowuje równowagę między prostotą a złożonością.

No, a na koniec mała ankieta.

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Starcraft 1 (za darmo i na legalu)

  1. Głosowałem na Zergów. Paskudne są i wydają okropne dźwięki. Poza tym same się regenerują – nigdy nie lubiłem naprawiania jednostek Terran, z kolei u Protossów regenerują się jedynie osłony.

  2. A ja zagłosowałem na Terran, ale przyznam, że zawahałem się, czy nie pokłonić się Zergom, których strasznie lubię. Ostatecznie jednak kombo marines + Siege Tanks + moja ulubiona ścieżka dźwiękowa wygrały.

Zdaniem ekspertów:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s