W kilka dni po opublikowaniu wpisu o Contra i jakoś tak zupełnie na spontanie wpisałem w wyszukiwarkę YT „contra fan movie”. Ku mojemu zaskoczeniu okazało się, że ten temat nie był jak dotąd szczególnie chętnie podejmowany i w efekcie znalazłem raptem kilka klipów. Większość miała umiarkowanie wysokie aspiracje tak estetyczne jak i treściowe. Na tym tle więc poniższy film, powstały zresztą na okoliczność dwudziestolecia gry, mnie zauroczył.

Po pierwsze więc, Autor trafił w dziesiątkę jeśli chodzi o scenerię dla pierwszego etapu – a cieszy mnie to tym bardziej, że sam zaobserwowałem u siebie w okolicy bardzo podobny krajobraz i dokładnie takie skojarzenia z nim miałem. Bardzo dobrze, że ktoś to wykorzystał!

I te cyfrowo dodane spikselowane palemki – super!

Po drugie, sceny rozgrywające się w pseudo-3D-bazie są znakomite. Na ściany nałożona jest ośmiobitowa tekstura, ekran otacza ramka z kamieni (tani sposób, by zaoszczędzić na mocy obliczeniowej) a animacja drogi wgłąb korytarza jest żywcem wyjęta ze starych konsol.

Tylko ten laser wygląda zbyt realistycznie. Nie, żebym jakoś szczególnie często miał do czynienia z laserem IRL…

Po trzecie, w wersji na NESa zawsze rozwalało mnie to, że jeśli strzelało się z lasera bardzo szybko, np. wciskając przycisk turbo, to laser stawał się czymś w rodzaju miecza świetlnego albo miotacza ognia. Było to dość przydatne, bo można było zadawać potężne obrażenia z bliska a przy walce na długi dystans nie trzeba było czekać, aż strzał doleci do końca ekranu.  Główny bohater jak widać ma z tym problem – i to jest ten moment, gdzie nie sposób się nie wzruszyć.

Bo tak łatwo sobie przypomnieć siebie samego borykającego się z podobną zagwozdką.

No i wreszcie po czwarte – w siódmym etapie były takie bardzo irytujące wysięgniki sufitowe, które uruchamiały się, gdy nasz awatar podszedł wystarczająco blisko.

Kłopot jednak w tym, że trzeba było pilnować dystansu, żeby od razu nie wleźć pod zgniatarkę. Zdarzyło się to nie raz i nie dwa.

Co sam Autor znakomicie uchwycił.

Krótko mówiąc jestem pod wrażeniem, ile i jak fajnie udało się zdziałać jednemu tylko człowiekowi. Liczę na więcej produkcji!

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Contra (fanfilm)

  1. Bałam się włączać to wideo… a tu proszę, naprawdę fajna rzecz :D Spodziewałam się jakiejś chorej ilości tandety… a to ma sens :D I jest dość wzruszające, dzieciństwo pełną parą się przypomina.

Zdaniem ekspertów:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s