Święta już za progiem, co może oznaczać tylko jedno – czas najwyższy na adekwatną do okoliczności grę. Jak było to za pierwszym i za drugim razem, kryteria są wciąż takie same. Tradycyjnie jednak przypomnę je wszystkim zainteresowanym:

  1. gra musi być prosta do nauczenia ale trudna do mistrzowskiego opanowania,
  2. nie może wymagać do obsługi więcej niż jednej ręki równocześnie,
  3. musi cechować się przejrzystą i wyraźną grafiką umożliwiającą trzymanie telefonu pod stołem.

Tym razem i dla odmiany, gra to minimalistyczne, ale niezwykle wciągające puzzle. 2048, bo tak nazywa się to cacko, jest w zasadzie tak proste, że aż trudne do wytłumaczenia. Mimo to spróbuję. Zaczynamy zatem z planszą 4 na 4 i dwoma klockami o wartości 2.

Naszym zadaniem jest natomiast przesuwać klocki w taki sposób, by te o identycznych wartościach liczbowych zetknęły się ze sobą. Gdy do tego dojdzie z dwóch klocków mamy jeden o wartości równej sumie dwóch poprzednich. Wydaje się proste, ale zagwozdki są dwie. Po pierwsze więc, po każdym naszym ruchu na planszy pojawia się jeden klocek więcej. Za każdym razem jest to dwójka, którą trzeba odpowiednio sparować.

Po drugie, we wskazanym przez nas kierunku przesuwają się równocześnie wszystkie klocki znajdujące się na planszy. Oznacza to więc, że trzeba planować zawczasu a nie poniewczasie.

Po każdym naszym ruchu na planszy przybywa klocków a my musimy się nieźle nagłówkować, żeby zniwelować te już istniejące. Sprawia to więc, że grę można zaklasyfikować jako survival – to, że „zginiemy” jest tutaj absolutnie pewne. Pytanie tylko kiedy i z jaką pulą punktów na liczniku. Czyli trochę jak w życiu, gdzie przynajmniej część z nas będzie mieć swój hi-score wyryte w marmurze…

Kończąc tym optymistycznym egzystencjalnym akcentem, życzę wszystkim Czytającym samych fajnych gier pod choinką i nomen-omen świętego spokoju, by móc je porządnie ograć.

PS Z niemałą przyjemnością stwierdzam również, że jest to już trzecia odsłona serii „jak przetrwać święta”. Jak tak dalej pójdzie, to wkrótce będzie już czwarta a wtedy będę dumny jeszcze bardziej.

Reklamy

4 uwagi do wpisu “2048 czyli jak przetrwać święta, cz. 3

  1. A mnie najbardziej zafascynowały zmiany na czarnym pasku u góry tych print screenów :D
    Upływający czas, pojawienie się sieci, a także ten znak zapytania na białym tle…
    Życzę w takim razie cz.4 w niedługim czasie :D

  2. Mnie dzisiaj oficjalnie ochrzczono mianem Tego, Który Bez Smartfona Żyć Nie Potrafi, nie mogąc nawet na czas świątecznej gościny oraz dyskusji odstawić małego ekraniku, z jakiego wychynąć może jedynie zło i demony ogniste, których przyrodzenia w kształcie głowy węża pokrywa skóra ciernista.

  3. Zaprawdę, powiadam Ci – czekam na ten moment, gdy stać mnie już będzie na google glass :3
    A w ogóle to „przyrodzenia w kształcie głowy węża pokrywa skóra ciernista” -> xD

Zdaniem ekspertów:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s