International Karate to dla mnie gra szczególna. Po pierwsze, od niej zaczęła się moja historia z grami na urządzenia tzw. domowe (choć słyszałem o ludziach, którzy stawiali sobie na kwadracie pełnowymiarowe maszyny arcade’owe). Po wtóre natomiast, od wpisu o IK zaczęła się historia GO!KSR jako tygodnika. No, a że mija rok od tamtego momentu a ja właśnie rozpakowałem i podłączyłem do komputera nowego gamepada, uznałem, że jest to jak najbardziej odpowiedni moment, by sprawdzić, jak potoczyły się dalsze losy D*pka.

Zawodnicy ćwiczą choreografię do rekreacji YMCA.

International Karate + to, nieco wbrew swojej nazwie, która sugerowałaby co najwyżej jakieś powierzchowne odświeżenie oprawy audiowizualnej, zasadniczo nowa gra, która została opublikowana w 1987 czyli już w rok po IK. Najważniejsza zmiana, którą można zaobserwować zaraz po uruchomieniu, to równoczesna walka trzech zawodników.

I szczerze mówiąc, gdy teraz to piszę, zdaję sobie sprawę, że oprócz niektórych co bardziej odjechanych projektów korzystających z silnika Mugen, uskuteczniających zabawy w trójkącie i czworokącie, nie znam żadnej komercyjnej gry, która wpuściłaby na dwuwymiarową arenę więcej niż dwóch zawodników. To rozwiązanie w przypadku IK+ było więc totalnie awangardowe i o ile mi wiadomo, pozbawione precedensu.

Podkładanie komuś nogi od tyłu, żeby się widowiskowo wykopyrtnął na oczach trzeciego – bezcenne.

Najzabawniejsze jest jednak to, że to posunięcie, jakkolwiek pokrętnym by się mogło wydawać, sprawdza się znakomicie. Na arenie cały czas coś się dzieje i trzeba mieć oko na oba fronty równocześnie. No i co najważniejsze: szanse na zrobienie srogiego screenshota rosną geometrycznie.

Niebieski bierze właśnie zamach Niewidzialną Kataną ™ a biały wyhamowuje siłę uderzenia głową równocześnie osadzając łokieć na klacie Niebieskiemu. Modelowo.

Samo sterowanie nie zmieniło się jakoś szczególnie. Większość ciosów pozostała w tych samych miejscach, pojawiło się kilka nowych, między innymi fiflak do tyłu umożliwiający bardzo szybkie oddalenie się z pola walki oraz kopnięcie nożycowe, które, według legend potrafi zdjąć obu przeciwników równocześnie. Ale jak żyję, nie udało mi się go zrobić skutecznie.

Ale żeby nie było, naprawdę się starałem – mimo że to zdjęcie wygląda jakby ktoś nieporadnie dokleił tutaj jednego zawodnika.

Mieszane odczucia mam co do scenografii. Z jednej strony jest to bowiem krok do przodu, ponieważ w tle dzieje się dużo: woda sobie pluska, tam pajączek wije swą sieć, tu jakieś robaczki pełzną. Do tego animacja odbicia słońca jest naprawdę znakomita. Z drugiej strony jednak jest to jedyne tło oferowane przez grę: wszystkie potyczki toczymy więc cały czas w tym samym miejscu. Szczęśliwie podobnie jak w IK również tutaj mamy przerywnik w postaci mini-gry. Tym razem jednak polega ona na odbijaniu…, na odbijaniu…

IYKWIM

…na odbijaniu wielkich gum do żucia w kształcie kulek, które były bardzo popularne we wczesnych latach ’90.

Hmm, nie ma różowych – a te były kwintesencją syntetycznej słodyczy.

No i wreszcie kwestia zasadnicza: co robi w tej odsłonie D*pek? No, cóż – przede wszystkim nabrał wigoru. Radzi sobie już bez laseczki, stoi wyprostowany, przypakował w karku i jest w stanie produkować zdania złożone. Widać więc znaczący postęp od czasów IK a ośmieliłbym się nawet stwierdzenie, że jest mu już znacznie bliżej do tego mema, na którym pewien Koreańczyk powszechnie uważany za Japończyka motywuje swojego syna. Zaraz, jakiego syna?

Skoro już o motywacji mowa – muszę przyznać, że ta odsłona D*pka jest daleko bardziej przyjazna i pomocna. O ile bowiem znów przerywa w najlepszych momentach i jest absolutnie bezlitosny, jeśli idzie o zliczanie punktów, to jednak tym razem potrafi powiedzieć coś, co przekona do dalszych treningów.

Porażka nie mogła być już chyba bardziej wymowna.

No, zachęta dla białego była tak przekonująca, że nawet czerwony wziął ją sobie głęboko do serca i pokicał ćwiczyć w samotności.

Ten screen aż się prosi o jakiś totalnie sucharowy podpis.

 

Reklamy

Zdaniem ekspertów:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s