życietogra

Jak poradzić sobie ze smogiem gamer-style?

Od pewnego czasu życie w Krakowie przypomina scenariusz jakiejś dystopijnej, postapokaliptycznej i mizantropicznej wizji świata. I nie mam tu na myśli tylko tego, że skóry nabijane ćwiekami znów są w modzie a barbarzyństwo intelektualne się szerzy i dłuży a raczej to, że krakowskie powietrze najzwyczajniej w świecie śmierdzi. I do czasu aż organizm miejski podejmie jakieś bardziej zdecydowane działania w zakresie swojej higieny osobistej, trzeba radzić sobie samemu. Co zatem robić? Czytaj dalej

Reklamy
software

Brutal Hexen ver. 2.0 beta, śmierć w stalowych gumofilcach i ankieta

Dnia 12.12.12 na świat przyszedł Brutal Hexen w wersji beta 2.0 autorstwa niezastąpionego SMIV. SMIV bowiem w krótkich przerwach między kolejnymi odsłonami Brutal Dooma przysiadł trochę nad Hexenem i zaimplementował mu kilka bardzo soczystych bajerów. I mimo, że projekt od lat nie był aktualizowany, to kilka tygodni temu SMIV publicznie rozważał możliwość kontynuacji prac nad  BH. Bez względu jednak na to, czy do tego dojdzie, już teraz zdecydowanie warto odkurzyć topór i załoić w BH. Czytaj dalej

software

Stroker czyli fenomenologia solipsystycznej miłości

Walentynki zbliżają się wielkimi krokami, co oznacza, że już w najbliższy poniedziałek wszystkie większe hipermarkety będą oferować luksusowe czekoladki po drastycznie obniżonych cenach. Zanim jednak ten dzień snobistycznego obżarstwa nadejdzie, trzeba przetrwać skomasowany atak wszędobylskiego różu, pyzatych serduszek i bardzo kiepskich piosenek wpychających się w pole percepcyjne wszystkimi możliwymi otworami. A czy można sobie poradzić lepiej, niż słuchając klasyków miłosnej poezji śpiewanej i oddając zręcznościowej refleksji na temat istoty tego uczucia? Przed Państwem główny bohater nadchodzącego weekendu: wydany w 1983 na C-64 Stroker! Czytaj dalej

życietogra

Human Pacman

Okolice Tłustego Czwartku to chyba idealna pora na wpis o Pacmanie – klasycznej apoteozie niczym nieskrępowanej wyżerki. Pierwotnie ten post miał być więc o tym, że jest to jedna z najstarszych gier video w stylu wybitnie zręcznościowym i o tym, jak to w podręcznikach do game studies pisze się, że w latach ’80 młodzi ludzie dysponujący gotówką woleli ją spożytkować na wirtualne raczej niż realne żarcie. Tutaj obligatoryjnie jakiś autopojazd a w następnym paragrafie – uwspółcześniona wersja 3D w Full HD, gdzie zamiast dietetycznych kropek byłyby wielkie, tłuste pączki na przemian z faworkami i ptysiami tonącymi w bitej śmietanie. Bo przecież komu dzisiaj chciałoby się grać w najstarszego Pacmana, gdzie piksele są wielkości kafelków łazienkowych a dźwięk przypomina sample produkowane przez sygnalizatory świetlne? Czytaj dalej