Jakiś czas temu publicznie a wylewnie rajcowałem się motywem przeładowywania broni w grach video i przy tej okazji wspomniałem o Project MSX. Pod tą wdzięczną i dźwięczną nazwą przywodzącą na myśl pewnego markiza nawołującego Francuzów do stania się republikanami, kryje się dodatek do Dooma zawierający komplet nowych broni, umiejętności i potworów. To, co jednak wyróżnia PMSX na tle innych modów tego typu, to fetyszystyczno-masturbacyjno-falliczna prezentacja broni. I tak – to był duży komplement.

Przeładowywanie jest tak smakowite, że nawet fakt utraty pola widzenia nie przeszkadza – takie te giwery ładne.

Całość jest niezwykle dopieszczona zarówno pod względem audialno-wizualnym jak i funkcjonalnym i ani przez moment nie odnosi się wrażenia, że projekt od lat ma status beta. Wszystkie bronie nie dość, że są bardzo starannie narysowane, to żadna z nich nie jest bezużyteczna: pięści są świetne na szarżujące byczki a pojedyncze trafienia z pistoletu kładą na łopatki pomniejszych przeciwników. Statystyki są doskonale wyważone, dzięki czemu strzelaniny są zróżnicowane, widowiskowe i ogromnie satysfakcjonujące. No i coś, co mnie bardzo ucieszyło: każdą broń palną możemy wykorzystać teraz w starciu na krótkim dystansie.

Nie powiem, przywalić demonowi kolbą granatnika w bitewnym amoku to coś wspaniałego.

Długo i potoczyście mógłbym się rozwodzić nad wysmakowaniem tego reload’owego pr0n0 – poprzestanę na stwierdzeniu, że nawet nie przypuszczałem, że po Brutal Doomie ktokolwiek będzie w stanie upchnąć tutaj jeszcze więcej klatek animacji i jeszcze więcej dźwięków: od pistoletu po działko plazmowe. Najbardziej chyba jednak oczarował mnie karabin snajperski. Zresztą, zamiast pisać – pokażę. Przypuśćmy, że coś do nas strzela, ale z tak daleka, że widać tylko, że coś się świeci.

snajper1

Dwa kliknięcia i mamy szesnastokrotne powiększenie. Przy okazji wyjaśnia się, że to revenant dokazuje z poczuciem przewagi zbudowanej na dystansie. I nawet gęba mu się krzywi w tej jego demonicznej podśmiechujce (ładne słowo, nieprawdaż?).

snajper2

Strzał i towarzyszące mu efekty wizualne są trudne do oddania w przekonujący sposób na statycznym obrazku. Są jednak porównywalne z satysfakcją wymiany magazynka po całym zajściu.

snajper3
…czyli szczególny przypadek indywidualnego kultu fallicznego.

Nowi przeciwnicy to głównie przerobione sprite’y z innych produkcji takich jak Hexen, Heretic czy Strife – w tym przypadku jednak jest to zdecydowanie zaleta. Oprócz podstawowego pakietu można ściągnąć też zestaw o wiele mówiącej nazwie Extra Badass Monster Pack. I faktycznie, zaimplementowani w nim wrogowie są badass po stokroć i w ten sposób równoważą podrasowane giwery. I nie chodzi tu tylko o przypakowanie PeŻetów, wyposażenie ich w bardziej śmiercionośne bronie czy zaimplementowanie częściowej niewidzialności. Niektórzy z nich dostali też kilkadziesiąt punktów inteligencji i potrafią teraz stosować sztuczki typowe dla początkujących botów.

Ale nawet punkty inteligencji przegrywają w starciu z punktami obrażeń.

I chyba jedyne, czego mógłbym sobie w tych okolicznościach życzyć, to nieco mniej inwazyjnie deprecjonująca asercja po zgonie własnym…

fail
Czyli pozdrowienia od D*pka.
Advertisements

2 uwagi do wpisu “Doom: Project MSX czyli #reloadpr0nheaven w czystej postaci

  1. Dopiero teraz zauważyłam, że cokolwiek tutaj napiszę, będzie to miało status wypowiedzi eksperta :D

  2. No, nie? Za jakiś czas na próbę wrzucę coś w stylu „proszę nie pisać po ścianie” albo „jaka jest prędkość lotu jaskółki bez obciążenia?” xD

Zdaniem ekspertów:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s