software

R.I.P. & tear(s)

Pewnego letniego popołudnia, kiedy jak zwykle udawałem, że pracuję intelektualnie, czytnik RSS radośnie zamrugał. Wśród powiadomień (konferencja w Poznaniu o kabale, nowy niepunktowany periodyk, książka, którą będę sępić do recenzji) kilka odsyłało do tego samego miejsca w sieci: trailera czwartej części Dooma. Z uwagi na kult tej gry kreowany perwersyjnymi posunięciami Bethesdy (aram. bet hesda’ to – o, ironio – „dom łaski”) oraz ze względu na wymagania sprzętowe, które antycypuję, D4 umieszczam na razie w przegródce zawierającej takie fenomeny jak „wakacje przed habilitacją” czy „15 kg masy mięśniowej w rok”. Całe zamieszanie natomiast wykorzystał niejaki Sergeant Mark IV [dalej: SMIV], który w chwilę po opublikowaniu zapowiedzi D4 wypuścił trailer Brutal Dooma v. 20.  Czytaj dalej